Tekst · 3 min
Zdania-więzienia
„Nie mam słuchu”, „nie mam czasu”, „jestem za stary”, „próbowałem, nie wyszło”. Cztery zdania i odpowiedź na każde.
Uczę od 2008 · 10 000+ słuchaczy i uczestników · TVP2, TVP Info, TVP3, Polskie Radio
Gdyby zebrać wszystkie zdania, którymi dorośli ludzie tłumaczą, dlaczego rezygnują z grania i śpiewania, powstałby krótki, ale potężny katalog: „nie mam słuchu”, „nie mam talentu”, „jestem za stary”, „próbowałem, nie wyszło”, „pani w szkole powiedziała, że mam tylko otwierać usta”. To zdania-więzienia. Wypowiadane przez całe życie, stają się prawdą, którą warto jeszcze raz sprawdzić.
Poniżej odpowiadam na cztery z nich: słuch, czas, wiek i pierwszą próbę.
„Nie mam słuchu”
Przez lata zadawałem sobie pytanie, czy istnieją ludzie naprawdę bez słuchu. Po pracy z setkami osób i po prostych testach, które każdemu mogę pokazać na żywo, mam coraz mocniejsze przekonanie: każda spotkana przeze mnie osoba miała słuch muzyczny. Wyjątkiem jest amuzja wrodzona, szacowana na około 1,5 procent populacji (Peretz i Vuvan, 2017), a i osoby z amuzją często czerpią radość z muzyki.
„Nie mam słuchu” to rzadko opis ciała. Znacznie częściej jest śladem po zranieniu: po nauczycielu, krewnym albo koledze z klasy, który rzucił niefrasobliwe zdanie, a ono utkwiło na lata. A skoro tę blokadę założył ktoś z zewnątrz, da się ją zdjąć.
Słuch muzyczny rozwija się dzięki ćwiczeniom, jak każda inna umiejętność. Zaczynamy od piosenek, które znasz, i stopniowo trenujemy ucho razem z graniem.
Osobny tekst o tym zdaniu: „Nie mam słuchu”. A jednak da się grać. Sprawdź swój słuch: test słuchu. Liczby z badań: przegląd badań.
„Nie mam czasu”
Najczęstsza przeszkoda, jaką słyszę od dorosłych, brzmi „nie mam czasu”. I to jest prawda, jeśli przyjmiemy, że granie wymaga wielu godzin, wyciszonego pokoju i specjalnego nastroju. Ale to założenie warto sprawdzić: wystarczy dowolna liczba minut, jaką masz. Grasz tyle, ile chcesz, a moją rolą jest sprawić, aby granie stało się dla Ciebie naturalną potrzebą i źródłem prawdziwej przyjemności.
Osobny tekst o tym zdaniu: Grasz tyle, ile chcesz.
W skrócie
- „Nie mam słuchu” to rzadko opis ciała. Słuch muzyczny to coś, co się ćwiczy, jak każdą inną umiejętność.
- Grasz tyle, ile chcesz; moją rolą jest sprawić, aby granie stało się dla Ciebie naturalną potrzebą i źródłem prawdziwej przyjemności.
- Mózg uczy się przez całe życie. Liczy się chęć.
„Jestem za stary”
Mózg uczy się przez całe życie, a granie wręcz mu w tym pomaga. Mam uczniów, którzy pierwszą piosenkę zagrali grubo po sześćdziesiątce. Na każdym etapie życia liczy się chęć i regularna praktyka.
Liczby z badań o wieku i mózgu: przegląd badań. Jeśli wolisz sprawdzić to na sobie, zanim zdecydujesz o dziesięciu tygodniach: jedno spotkanie 1:1, 250 zł online.
„Próbowałem, nie wyszło”
Dwie ręce wchodzą do gry po kolei. Najpierw jedna, potem druga, potem łączysz, w kolejności, którą mogę Ci pokazać. To kwestia metody.
Tak samo kończy się nauka z filmów w internecie: próbowałeś i utknąłeś po tygodniu, bo zabrakło wskazanej kolejności kroków.
Osobny tekst o tym zdaniu: Pierwsza piosenka zaczyna się od wyboru. Prowadzenie: program „Prawo jazdy na instrument i mikrofon”, 2999 zł za dziesięć tygodni na jeden instrument.
Te akapity pochodzą z mojej książki „Muzyka, która karmi” (rozdziały 2 i 5) oraz z moich odpowiedzi na częste pytania.