Tekst · 3 min

Trema. Co z nią zrobić przed wejściem

Serce przyspiesza, dłonie stygną, w ustach robi się sucho, a w głowie na moment robi się cicho, akurat przy pierwszym dźwięku. Tremę najłatwiej oswoić stopniowo, małymi krokami; pomaga to bardziej niż siła woli czy jeden wielki skok na głęboką wodę.

Zobacz kręgi muzyczne

Uczę od 2008 · 10 000+ słuchaczy i uczestników · TVP2, TVP Info, TVP3, Polskie Radio

Michał Drezner uśmiechnięty na scenie

Trema przychodzi niezależnie od tego, czy grasz przed jedną osobą w salonie, przed rodziną przy stole, czy przed grupą na kręgu.

Co się dzieje w ciele

Przed wejściem w ciele dzieje się to samo, co przy starcie biegu: serce bije szybciej, oddech się spłyca, a uwaga wyostrza się. Zimne palce, sucho w gardle i szybki oddech to objawy pobudzenia, które da się odczytać jako gotowość do działania (o tym niżej).

Nazwa, jaką się temu nada, też ma znaczenie. Objawy pobudzenia i objawy strachu są niemal identyczne, więc zdanie powiedziane pod nosem tuż przed wejściem, „jestem podekscytowany” zamiast „boję się”, zmienia nastawienie i to, jak wypada samo wykonanie.

W badaniu osoby, które nazywały to ekscytacją, czuły się bardziej podekscytowane i wypadały lepiej niż te, które próbowały się uspokoić. Sprawdzono to na śpiewaniu, wystąpieniach publicznych i zadaniach matematycznych (Brooks, 2014).

Trema jest przywiązana do sytuacji występu: narasta przed nim, jest najsilniejsza na scenie i zwykle opada po wyjściu. U części osób napięcie albo rozpamiętywanie utrzymuje się jeszcze przez jakiś czas i to też mieści się w tremie.

W skrócie

  • Objawy pobudzenia i objawy strachu są niemal identyczne. „Jestem podekscytowany” zamiast „boję się” zmienia nastawienie.
  • Tuż przed wejściem: wdech nosem, dłuższy wydech ustami, powtórzone kilka razy.
  • Publiczność rośnie stopniowo: najpierw dla siebie, potem dla jednej zaufanej osoby, w końcu dla sali albo kręgu.

Zobacz kręgi muzyczne

Tuż przed wejściem

Oddech z długim wydechem. Wdech nosem, dłuższy wydech ustami, powtórzone kilka razy przed wejściem. Wydłużony wydech wielu osobom pomaga się uspokoić; łączy się to z pracą układu przywspółczulnego, części układu nerwowego związanej z odpoczynkiem.

Pomaga też jedna życzliwa twarz na sali, do której gra się pierwsze takty, i łyk wody przed wejściem, dobry dla gardła.

Przygotowanie zamiast walki z tremą

Z kolejnymi razami zwykle robi się łatwiej: układ nerwowy przyzwyczaja się, że wszystko jest w porządku, a nawet pomyłka to zwykły epizod. Dwie rzeczy warto ustawić wcześniej.

  1. Publiczność rosnąca stopniowo. Najpierw dla siebie, potem dla telefonu, potem dla jednej zaufanej osoby, dalej dla małej, życzliwej grupy, w końcu dla sali albo kręgu.
  2. Plan na pomyłkę, ustalony wcześniej. Warto z góry wiedzieć, co zrobisz, gdy palec trafi obok albo urwie się fraza. Gotowa odpowiedź zdejmuje z głowy pytanie „a co, jeśli…”.

Scena oswaja się szybciej w grupie

Pierwszy dźwięk wydobyty przy świadkach bywa trudniejszy niż wszystko, co dzieje się później. W grupie idzie to prościej, bo uwaga rozkłada się na kilka osób, a wspólne brzmienie niesie każdego z osobna.

Dlatego w kręgach zaczyna się od grania razem, a pojedyncze wejścia solowe pojawiają się dopiero, gdy grupa jest już znajoma. Spotkanie kręgu trwa 3,5 godziny i kosztuje 230 zł.

Najlżejsze wejście przy ludziach to wieczór karaoke z muzyką na żywo: w Twojej tonacji, wchodzisz, kiedy chcesz, a refren powtórzymy, jeśli będzie taka potrzeba. Bilet 79 zł.

Zobacz kręgi muzyczne Wpisuję swoją piosenkę

Do zrobienia w tym tygodniu. Zagraj jedną frazę dla telefonu i odsłuchaj. Potem tę samą frazę dla jednej zaufanej osoby. Przed każdym razem: wdech nosem, dłuższy wydech ustami i zdanie „czuję ekscytację” zamiast „boję się”.

Gdy napięcie sięga dalej niż scena

Wszystko powyżej dotyczy tremy scenicznej: pojawia się przed występem, egzaminem albo spotkaniem przy pianinie z kimś bliskim i wygasa razem z sytuacją występu. Trema to jeden z najpowszechniejszych lęków, jakie znam, i jeden z najbardziej oswajalnych.

Kiedy napięcie rozlewa się na zwykłe dni, na rozmowę w pracy, telefon do urzędu, wyjście z domu, to już inna sprawa. Wtedy dobrym pierwszym krokiem jest rozmowa z lekarzem rodzinnym albo psychologiem. Pełna lista telefonów zaufania, które działają całą dobę, jest zebrana na stronie Gdzie szukać pomocy.