Tekst 03 · czas czytania 7 minut

Ćwiczenie a granie —
dwie różne czynności

Powtarzanie utworu od początku do końca to granie. Bywa przyjemne i bywa potrzebne — tylko rzadko przesuwa do przodu. Ćwiczenie wygląda inaczej.

Typowa sesja wygląda tak: siadasz, grasz utwór od początku, wykładasz się w tym samym trudnym miejscu co wczoraj, zaczynasz od początku, znowu wykładasz się w tym samym miejscu — i tak przez dwadzieścia minut. Po miesiącu utwór brzmi dokładnie tak samo, z tą samą dziurą w środku.

Powód jest prosty: to trudne miejsce zostało w tym miesiącu zagrane trzydzieści razy, a pierwsze osiem taktów — sześćset. Uwaga poszła tam, gdzie było łatwo.

Co robią osoby, które robią postępy szybciej

Zespół Roberta Duke’a nagrał pianistów uczących się nowego fragmentu i porównał, co robią ci, których wykonania oceniono najwyżej. Różnica nie była w długości ćwiczenia ani w liczbie powtórzeń. Była w sposobie obchodzenia się z błędem: najlepsi zatrzymywali się dokładnie w miejscu pomyłki, cofali o kilka nut, zwalniali i poprawiali fragment, zanim ruszyli dalej (Duke, Simmons & Cash, 2009).

Drugi element to rozłożenie pracy w czasie. Przegląd ponad dwustu badań pokazał, że ten sam łączny czas nauki daje wyraźnie lepsze zapamiętanie, gdy jest podzielony na osobne dni, zamiast skumulowany w jednej sesji (Cepeda i in., 2006). Badania te dotyczyły głównie materiału werbalnego, więc przenoszę je ostrożnie — ale kierunek pokrywa się z tym, co widać na lekcjach od kilkunastu lat.

Kwadrans dziennie przez sześć dni robi więcej niż półtorej godziny w niedzielę.

Cztery zasady ćwiczenia

  1. Pracuj na najmniejszym możliwym kawałku. Nie „refren”, tylko „dwa takty, w których zmienia się akord”. Jeśli fragment wychodzi trzy razy pod rząd czysto — dopiero wtedy dokładasz takt sąsiedni.
  2. Zwolnij do tempa, w którym nie ma pomyłek. Tempo, przy którym zdarza się błąd, jest tempem, w którym ćwiczysz błąd. Ręka zapamiętuje to, co robi, a nie to, co miała zrobić.
  3. Podnoś tempo małymi krokami. Kilka jednostek metronomu naraz, i tylko wtedy, gdy poprzednie tempo wyszło trzy razy czysto. Skok o dwadzieścia cofa o tydzień.
  4. Kończ sesję czymś, co wychodzi. Ostatnie dwie minuty na fragment, który już umiesz. To decyduje o tym, czy jutro usiądziesz.

Kwadrans, który ma sens

Gotowy podział, jeśli masz piętnaście minut dziennie:

Kiedy grać, a kiedy ćwiczyć

Granie utworu w całości też ma swoje zadanie: sprawdza wytrzymałość, uczy wychodzenia z pomyłki w biegu i przypomina, po co to wszystko. Dobra proporcja na co dzień to mniej więcej cztery dni ćwiczenia na jeden dzień grania w całości. Przed występem odwrotnie.

Jedna rzecz do zrobienia dzisiaj

Nagraj się telefonem, grając swój utwór w całości. Odsłuchaj i zaznacz jedno miejsce — dokładnie jedno — w którym tempo siada albo dźwięk się rozjeżdża. To jest Twoje ćwiczenie na najbliższy tydzień. Reszta utworu poczeka i nic jej się nie stanie.

Wszystkie teksty Narzędzia do ćwiczenia