
Kto będzie Cię prowadził?
Michał Drezner
Prowadzenie zajęć gry i śpiewu jest moją profesją od 2008 roku. Od 2018 roku mam też praktykę w klinikach onkologii dziecięcej, szpitalach psychiatrycznych, hospicjach i w domach dziecka. Jeśli ktoś kiedyś powiedział Ci, że słuch muzyczny to Twoja słabsza strona, trafiasz dobrze: uczę również takie osoby.
Od 2008 · 10 000+ słuchaczy i uczestników · TVP2 · TVP Info · TVP3 · Polskie Radio
Sprawdź w przeglądarce, co już słyszysz → bezpłatnie, od razu
Od 2008
Moje doświadczenie w praktyce
Od 2018 roku prowadzę warsztaty muzyczne i zajęcia indywidualne na oddziale onkologii dziecięcej, a z czasem na kolejnych oddziałach, w szpitalach psychiatrycznych, w hospicjach i w domach dziecka. Na oddziałach gram do dziś.
Robię to dla ludzi, którzy są tacy jak ja kiedyś: szukają, od czego zacząć i jak do tego podejść. Ja szedłem tą drogą samodzielnie, dlatego tworzę przewodnik, którego sam potrzebowałem. Dziś mogę komuś oszczędzić wielu lat szukania właściwej drogi.
Pierwszy raz przed publicznością, w przedszkolu.
Uczę gry i śpiewu.
Oddział onkologii dziecięcej, potem kolejne oddziały, szpitale psychiatryczne, hospicja i domy dziecka; wokół tej pracy zebrało się około 50 muzyków i wolontariuszy.

Zajęcia, koncerty i warsztaty w placówkach.
Zajęcia na miejscu i przez wideo; instrumenty dla czterech szpitali we współpracy z fundacją.

Białystok i online. Zajęcia na oddziałach trwają, we współpracy z fundacją.
Ta praca szła przez lata jako wolontariat i pojedyncze zlecenia, finansowana z własnej kieszeni. Wokół niej zebrało się z czasem około 50 osób: muzyków i wolontariuszy w kilku miastach. Granie i warsztaty dla dzieci na oddziałach są dziś również częścią projektu Muzyki dla Laika.
Instrumenty i forma zajęć
Pierwszy raz grałem przed publicznością jako przedszkolak. Jestem multiinstrumentalistą: na oddział wchodzę z keyboardem, gitarą i ukulele, bo każdy z tych instrumentów otwiera inne drzwi.
Na saksofonie gram też w filmach „Dwudziestolatki” i „TechnoMix” z cyklu GoMusic.
Sam nazywam siebie muzykiem do zadań specjalnych: gram tam, gdzie trzeba się dopasować do sali, ludzi i chwili.
Uczę w formie, którą ustalimy. Prowadzę program, kręgi muzyczne, zajęcia indywidualne oraz nagrania robione pod jeden konkretny utwór. Równolegle prowadzę Fundację Dream On i piszę.

Pomagam osobom, które mają wątpliwości co do słuchu, głosu i zręczności, zacząć grać i śpiewać z przyjemnością. To moja specjalność od 18 lat i pod nią jest ułożony program.
Słuch sprawdzamy ćwiczeniem „Sprawdź, co już słyszysz”: porównujesz wysokości dźwięków i widzisz, jak dokładnie je rozróżniasz. To ćwiczenie muzyczne; badanie słuchu to osobna dziedzina i należy do specjalistów.
Możesz zacząć od piosenki lub utworu, który znasz i chcesz zagrać albo zaśpiewać. W programie masz materiały pod siebie, dla chętnych próby z ludźmi i mój kontakt na każdym etapie. To, co ma być dla Ciebie zrozumiałe, dopracowuję po swojej stronie.
Kilka chwil z tej pracy
Koncerty, warsztaty i lekcje, w których biorę udział od lat. Zapraszam do obejrzenia całej galerii, gdzie czeka na Ciebie znacznie więcej zdjęć.






Co mówią uczestnicy i rodzice
To komentarze z mojego profilu na Facebooku z lat 2016–2020, pod imieniem autorów. Dotyczą mojej wcześniejszej pracy, sprzed programu w tej formie.




„Dobrze, że jesteś. Dobrze nie tylko dla NICH.”


Więcej opinii



Rozmowy, w których opowiadam o tej pracy
Telewizja i radio. Kliknięcie w miniaturę uruchamia odtwarzacz.
TVP Info o graniu na oddziale: lekarki, pacjenci i muzyka przy łóżku.
Kontekst nagrania
Materiał „Panoramy” TVP Info z 1 maja 2025 roku o muzyce w szpitalach. Część nagrano w szpitalu dziecięcym, na oddziale, do którego przychodzę z wolontariuszami.
Lekarki opowiadają, co widzą u dzieci i rodziców w czasie zajęć, a ja pokazuję, co jest w szafce z instrumentami.
materiał TVP Info · 2025
Reportaż TVP2 o pracy muzycznej w szpitalach: szafa z instrumentami na oddziale.
Kontekst nagrania
Reportaż „Magazynu Ekspresu Reporterów” TVP2 z 10 marca 2026 roku, prawie w całości (ok. 14 minut; wycięty jest jeden fragment o mojej wcześniejszej pracy), z suwakiem do przewijania w przód i w tył. Mówię w nim o swojej praktyce w klinikach i hospicjach, o tym, kiedy przychodzę z instrumentami, a na koniec o tym, żeby szafa z instrumentami stała na każdym oddziale. Obok mnie mówią rodzice, pacjenci i lekarka.
Publiczne komentarze pod reportażem (profil „Magazynu Ekspresu Reporterów”, pisownia oryginalna):
- „Mocno kibicuje wszystkim dzieciaczkom! Ściskam i pozdrawiam. Michał jesteś wielki!” — Agnieszka Łysakowska
- „Jest Pan wspaniałym, cudownym człowiekiem. Z ogromną radością ogląda się takie dobro jakie od pana otrzymują te kochane dzieciaczki, chyle Panu czoła” — Malgorzata Więch
- „Piękny człowiek o wrażliwej duszy i wielkiej empatii. Wielkie uznanie. Powodzenia w czynieniu tego dobra” — Ksenia Gos
- „Brawo dla Pana Michała” — Teresa Zolc
reportaż „Magazyn Ekspresu Reporterów”, TVP2 · 2026
Reportaż TVP3 Gdańsk o graniu na oddziałach dziecięcych.
Kontekst nagrania
Fragment porannego programu TVP3 Gdańsk z 2021 roku o muzyce przy chorych dzieciach. W środku jest reportaż: widać granie w salach, a potem jeden długi dzień wizyt domowych, na których przyjeżdżamy z instrumentami do rodzin i gramy wspólny koncert w domu.
Rodzice i opiekunowie mówią, jak rzadko zdarza im się taka okazja do muzyki na żywo. Materiał kończy się początkiem rozmowy z gośćmi w studiu.
materiał TVP3 Gdańsk · 2021
Dwie książki
„Muzyka, która karmi”
Osiem lat warsztatów i spotkań indywidualnych na oddziałach onkologii dziecięcej, w hospicjach i w placówkach opiekuńczych, spisane od środka. Rzecz o tym, co się dzieje, gdy instrument wjeżdża na salę chorych.
„Muzyka dla Laika”, w przygotowaniu
Książka popularnonaukowa o tym, że muzykowanie jest dostępne dla każdego. Ta strona i ta książka mówią o tym samym, więc dostały jedną nazwę.
Trzy zdania z książki „Muzyka dla Laika”
„Celem jest Twoja samodzielność”
Kiedy program się kończy, puszczam Twoją rękę i idziesz dalej własną drogą, z materiałami na dwanaście miesięcy, i z umiejętnością rozgryzania nowych utworów.
„Potknięcie w tańcu, przy którym muzyka gra dalej”
Fałszywa nuta jest miejscem, które się rozluźni, gdy tylko się przy nim zatrzymasz, i grasz dalej.
„Jeżeli uczeń potrzebuje innego wyjaśnienia, to zadanie dla nauczyciela”
Nauczyciel jest tłumaczem z języka muzycznego na polski. Na zajęciach każde „potrzebuję innego wyjaśnienia” jest dla mnie cenną informacją i zawsze przyjmuję ją życzliwie.
Dlaczego tak uczę
Cześć. Nazywam się Michał Drezner.
Jeżeli mogę nauczyć się czegoś krócej, wybieram krótszą drogę. Jeżeli do zagrania piosenki potrzebuję czterech rzeczy, poznaję najpierw właśnie te cztery.
Czytaj dalej
Jeżeli od miesięcy albo lat próbujesz nauczyć się grać, oglądasz filmy, rolki, chodzisz na zajęcia, kupujesz kursy i nadal Ci się chce — to naprawdę szanuję, że jeszcze próbujesz.
Co chcesz zagrać?
Kiedy ktoś do mnie przychodzi, zaczynam od pytania, co już potrafi. „Poziom” schodzi na dalszy plan. Punktem wyjścia jest coś znacznie prostszego.
Co chcesz zagrać?
Konkretnie. Pokaż mi piosenkę.
Bo kiedy wiem, co chcesz zagrać, mogę zacząć sprawdzać, co jest Ci rzeczywiście potrzebne, żeby to zrobić. I dopiero wtedy interesuje mnie drugie pytanie: co Cię dzisiaj zatrzymuje? A czasami nawet: kto Cię zatrzymuje?
Bo możesz mieć najlepsze chęci i bardzo sumiennie wykonywać wszystko, co mówi Ci nauczyciel, a jednocześnie uczyć się w sposób, który jest dla Ciebie mało efektywny, choć z wewnątrz łatwo to przeoczyć. I łatwo to zrozumieć — skąd masz wiedzieć, że coś można zrobić inaczej? To jest odpowiedzialność osoby, która Cię prowadzi.
Ja też wolę wiedzieć o muzyce tyle, ile mi potrzeba. Znam granice swojej wiedzy. Coraz lepiej wiem też, co jest mi zbędne. I chcę nauczyć Cię również tej umiejętności: powiedzenia w odpowiednim momencie: „Basta. Wystarczy. Umiem już tyle, ile potrzebuję do tego, co chcę zrobić.”
Bo nauka jest dla mnie środkiem, a celem jest muzyka, którą dzięki niej zagrasz. Jeżeli robisz prawo jazdy, robisz je po to, żeby jeździć, a kurs ma być początkiem tej drogi. I dokładnie stąd wzięło się Prawo jazdy na instrument i mikrofon.
Chcę, żeby nauka grania trwała tylko tak długo, jak trzeba, a w którymś momencie po prostu zaczęło się granie.
I tutaj dochodzimy do następnego pytania: kim właściwie jest laik?
Kim jest laik?
Laikiem bywa ktoś, kto dopiero sięga po instrument. Laikiem może być też ktoś, kto gra od lat i gra naprawdę dobrze.
Dla mnie laik to sposób, w jaki ktoś korzysta z muzyki, niezależnie od poziomu umiejętności. Do dobrego korzystania z muzyki wystarczy wiedzieć tyle, ile potrzebujesz do tego, co chcesz zrobić — i umieć w porę powiedzieć „basta”.
Ja sam tak pracuję. Wiem, gdzie kończy się moja wiedza. I coraz lepiej wiem, co jest mi zbędne.
Skąd to wiem
To, czym się z Tobą dzielę, robię od osiemnastu lat. Jeśli zajrzysz na tę stronę głębiej, zobaczysz zdjęcia sprzed dwudziestu lat, a nawet z przedszkola — bo muzyka jest w moim życiu odkąd pamiętam, jakieś trzydzieści dwa lata.
Piszę o tym z myślą o przejrzystości: żeby było jasne, skąd bierze się sposób, w jaki dziś pracuję.
Jak pracuję
Kurs, lekcje, materiały — to narzędzia, które służą celowi.
Celem jest, żeby udało Ci się dojść do konkretnego muzycznego celu. Żeby przyszła samodzielność. Żeby muzyka była czymś, czego używasz, także poza nauką. I jeśli będziesz chcieć — żeby grało się też z innymi.
Chcę, żeby Twoja nauka zmierzała ku samodzielności. Sukcesem jest dla mnie moment, w którym bierzesz kolejną piosenkę i rozpracowujesz ją na własną rękę.
Jeśli coś jest dla Ciebie niejasne, to dla mnie znak, że trzeba poprawić sposób tłumaczenia albo sam materiał — a z Tobą wszystko w porządku. Dlatego materiały, które przygotowuję, dopasowuję do człowieka: inne ujęcie dłoni, inna rozpiska, wolniejsze nagranie, prostszy fragment utworu, konkretna odpowiedź na to, co mi nagrasz.
Granie z ludźmi
Nauka to tylko część tego, co robię.
Dobry amator czasem w pełni radzi sobie samodzielnie, a potrzebuje ludzi, z którymi można pograć. Samotne granie to trochę jak tenis z piłką odbijaną o ścianę. A nauka samodzielna jest jak nauka pływania, w której długo stoisz na brzegu basenu.
Muzyka na oddziałach szpitalnych
Od ośmiu lat prowadzę zajęcia muzyczne na oddziałach szpitalnych, między innymi onkologii dziecięcej. Przez te lata udało mi się dotrzeć z muzyką do kilku tysięcy dzieci i młodych ludzi. Były koncerty, wspólne granie, śpiewanie, nauka instrumentów, karaoke, ale przede wszystkim dużo pogody ducha, pozytywnej energii i zwykłego ludzkiego ciepła w miejscu, w którym jest ono szczególnie potrzebne.
Te zajęcia są dla dzieci i młodzieży bezpłatne. Żeby mogły się odbywać, potrzebne są jednak pieniądze. Dlatego część tego, co robię zawodowo, służy również budowaniu kapitału, z którego mogę takie działania finansować i rozwijać.
Ale o tym opowiadam szerzej w osobnym miejscu na tej stronie.
Tutaj wspominam o tym przede wszystkim dlatego, że te osiem lat pracy bardzo mocno wpłynęło na to, jak dzisiaj pracuję z ludźmi. Nauczyło mnie, że czasami ważniejsze od tego, co człowiek dzisiaj zagra, jest to, czy dzięki muzyce będzie chciał zagrać jeszcze raz jutro.
Zaczynamy od tego samego pytania
Dlatego kiedy piszesz do mnie pierwszy raz, zaczynam od rozmowy, a kurs pojawia się, gdy będzie Ci potrzebny.
Czasem potrzebujesz materiału. Czasem prowadzenia. Czasem po prostu ludzi, z którymi zagrasz. A czasem okazuje się, że poradzisz sobie na własną rękę — i to też jest dla mnie dobra wiadomość.
Wracamy więc do początku.
Co chcesz zagrać?
Jak uczę i skąd ta nazwa
Zaczynam od człowieka. Najpierw chcę wiedzieć, po co chcesz grać, czego potrzebujesz i co chcesz zostawić na boku. Dopiero potem dobieram program, materiały i sposób pracy.
Jak uczę
Do nauki gry podchodzę z kilku stron naraz. Obok akordów i rytmu jest miejsce na tremę, oddech, uwagę i to, co dzieje się w głowie, kiedy coś idzie opornie.
Skąd nazwa
Laik to ktoś, kto zajmuje się muzyką dla własnej przyjemności, poza zawodowym graniem. Laikiem można być, grając od lat i grając dobrze. Ta strona jest dla tych, którzy dopiero zaczynają, i dla tych, którzy grają od dawna.
Bądź tym człowiekiem z gitarą
Gdy przy ognisku pojawia się jedna osoba z instrumentem i pięcioma chwytami, rozmowy cichną, ludzie przysuwają się bliżej, a po dwóch piosenkach śpiewają wszyscy. Jeden człowiek z najprostszym repertuarem potrafi zamienić grupę znajomych we wspólnotę.
Przeczytaj całe teksty
Jak uczę
Do nauki gry podchodzę z kilku stron naraz. Poruszam tematy, które z pozoru leżą obok grania: tremę, oddech, uwagę, sen i wstyd przed pierwszym dźwiękiem.
Wyrosły z praktyki. Przyszły do mnie razem z ludźmi, którzy chcieli się uczyć, i przez lata prowadziły mnie w kolejnych kierunkach: do pracy z głosem, oddechem i ciałem.
Człowiek, który siada do instrumentu, przychodzi z całym sobą, zamiast z samymi palcami. Dlatego obok akordów i rytmu jest miejsce na to, co dzieje się w głowie, kiedy coś wymaga więcej uwagi. Najbardziej lubię moment, w którym komuś przeskakuje wajcha: fakty się łączą i zmienia się to, co myśli o sobie.
Informacji jest w internecie aż za dużo, dlatego daję know-how: co z nich wybrać, co zrobić najpierw, co pominąć. Interesuje mnie, ile niepotrzebnych poszukiwań mogę Ci oszczędzić.
U mnie słuchamy do końca. Idę za potrzebami i pomysłami zarówno dorosłych, jak i dzieci, i daję szeroki wybór możliwości.
Skąd nazwa
Słowo „laik” jest tu określeniem życzliwym. Oznacza kogoś, kto zajmuje się muzyką dla własnej przyjemności, poza zawodowym graniem. Laikiem można być, grając od lat i grając dobrze, bo laik i osoba początkująca to dwa różne pojęcia. Ta strona jest zarówno dla osób, które dopiero szukają kontaktu z muzyką, jak i dla tych, które grają od dawna, tylko poza światem szkół muzycznych i estrady.
Uczę kompetencji, dzięki którym muzyka przestaje być obcym językiem i staje się codzienną umiejętnością.
Chcę obniżyć próg wejścia do muzyki i zachować jej wysoki poziom.
Bądź tym człowiekiem z gitarą
Zauważ, co się dzieje, gdy przy ognisku pojawia się jedna osoba z instrumentem i pięcioma chwytami. Zmienia się wszystko. Rozmowy cichną, ludzie przysuwają się bliżej, ktoś nieśmiało zaczyna nucić, po dwóch piosenkach śpiewają wszyscy, także ci, którzy zwykle tylko słuchają.
Ja sam gram przy ogniskach na gitarze elektrycznej i na pianinie, bo dziś taki sprzęt zasila bateria. Jeden człowiek z najprostszym repertuarem potrafi zamienić grupę znajomych we wspólnotę. Widziałem to setki razy.
Ta sama piosenka, trzy zupełnie inne drogi do niej
Ta sama piosenka, trzy zupełnie inne drogi do niej
Uczę gry i śpiewu od 2008 roku, a pierwszy raz stanąłem przed publicznością w przedszkolu, jeszcze w latach dziewięćdziesiątych. Przez ten czas zmieniło się prawie wszystko, poza jednym: dźwięk wciąż trzeba wydobyć samemu.
Źródłem dźwięku jest kaseta
Utwór leci w radiu raz i znika. Nuty bywają w księgarni, a bywa, że pozostają poza zasięgiem. Jedyny sposób, żeby zagrać to, co się słyszy, to nagrać z radia i przewijać taśmę tam i z powrotem, aż ucho wychwyci pierwszy dźwięk.
Internet już jest, materiałów wciąż mało
Można znaleźć chwyty do kilkuset piosenek i forum, na którym ktoś odpowie za trzy dni. Nagrań wideo z lekcjami jest niewiele, a zwolnienie utworu do ćwiczenia zwykle obniża jego wysokość, więc ćwiczy się w innej tonacji niż oryginał.
Materiał do każdego utworu, w każdym formacie
Ten sam utwór można obejrzeć w dziesięciu wersjach, rozdzielić na osobne instrumenty jednym kliknięciem, zwolnić o połowę z zachowaniem tonacji, zapętlić jeden takt i zagrać do podkładu, w którym słychać wyłącznie perkusję. Ludzie z całego świata opracowali już praktycznie wszystko, co chcesz zagrać.

Chcesz zacząć grać?
Zacznij od pytania: co chcesz zagrać? Odpowiedz anonimowo na siedem pytań, a zobaczysz, która forma pasuje do Ciebie i ile kosztuje. Wynik od razu.
Wolę zobaczyć wszystkie formy → · Wolę porozmawiać, zostawię numer →
Wspólne granie dla firm, szkół i grup: Opiszcie swoją grupę →