Muzyka na oddziałach

Od 2018 roku wchodzę z instrumentem na oddziały onkologii dziecięcej, do szpitali psychiatrycznych, hospicjów i domów dziecka. Projekt Onkomuzyk trwa; tu jest jego historia i to, jak dziś wygląda współpraca. Moja rola to muzyk w szpitalu: przynoszę instrumenty, muzykę i wspólne muzykowanie przy łóżku.

Napisz o współpracy

Dla fundacji, placówek i firm, które chcą tę pracę współtworzyć. Wystarczy nazwa placówki, miasto i to, czego potrzebujecie.

Od 2018 na oddziałach · 10 000+ słuchaczy i uczestników · TVP2 · TVP Info · TVP3

Michał Drezner śpiewa przy keyboardzie w sali szpitalnej w ciepłym świetle, obok dzieci z mikrofonami (twarze zasłonięte)

Popołudnie na oddziale: muzyka przy łóżeczku.

Tak to wygląda

Prawdziwe zdjęcia z oddziałów; twarze osób innych niż ja są zasłonięte, bez imion i danych medycznych.

Sala szpitalna: dziecko gra na czerwonym keyboardzie na łóżku, Michał Drezner w zielonym fartuchu pokazuje klawisze; twarz dziecka zasłonięta

Spotkanie przy łóżku

Instrument wjeżdża do sali i zajęcia odbywają się tam, gdzie pacjent akurat jest. Czasem gra dziecko, czasem rodzic, czasem oboje.

Sala szpitalna: dwoje muzyków w fartuchach gra na keyboardach przy łóżku dziecka, obok dzieci i rodzic; twarze osób trzecich zasłonięte

Instrumenty dla każdego w sali

Ukulele, dzwonki i keyboard rozchodzą się po sali, żeby grać mogli także rodzice i rodzeństwo. Sprzęt przywożę i dezynfekuję przed każdym wejściem.

Sala szpitalna: Michał Drezner w niebieskim fartuchu i maseczce trzyma na kolanach żółty keyboard, obok siedzi dziecko (twarz zasłonięta)

Pierwszy dźwięk

Klawisze trafiają na kolana pacjenta, a ja siedzę obok i pokazuję, gdzie położyć palce. Zwykle wystarczy kilka minut, żeby w sali zabrzmiała pierwsza znajoma melodia.

Sala szpitalna z monitorem i łóżkiem, kilkoro grających w fartuchach, dziecko z ukulele

Cały zespół na oddziale

Gitara, keyboard, ukulele i kilkoro grających w fartuchach ochronnych. Wokół tej pracy zebrało się z czasem około pięćdziesięciu osób.

Sala szpitalna: Michał Drezner gra na gitarze, dwie dziewczynki słuchają z łóżek; twarze dziewczynek zasłonięte

Koncert w sali chorego

Kiedy pacjent pozostaje w sali, to koncert przyjeżdża do niego. Światło, dźwięk i kilka piosenek, które akurat chce usłyszeć.

Zespół wolontariuszy w fartuchach ochronnych gra przy łóżku pacjenta

Wolontariusze, których przeszkoliłem

Keyboard, ukulele i gitara w rękach ludzi, którzy przyszli pomagać i nauczyli się grać na tyle, żeby poprowadzić spotkanie przy łóżku.

Sala szpitalna: osoba na łóżku gra na cymbałkach, mężczyzna obok na gitarze, Michał Drezner przy oknie, twarze pozostałych zasłonięte

Rodzina gra razem

Cymbałki na łóżku, gitara obok, ja przy pianinie pod oknem. Instrumenty zostają w sali na czas zajęć i gra każdy, kto ma ochotę.

Korytarz szpitalny: kilkoro osób w fartuchach ochronnych i maseczkach z keyboardem i gitarą, Michał Drezner z ukulele po prawej, pozostałe twarze zasłonięte

W maseczkach i fartuchach

Czas obostrzeń: zajęcia w fartuchach ochronnych i maseczkach, keyboard, gitara i ukulele na korytarzu oddziału. Ja z ukulele po prawej, reszta zespołu z zasłoniętymi twarzami.

Osiem lat w liczbach

Dane z dokumentacji projektu Onkomuzyk, prowadzonego od 2018 roku (stan na 2026).

Czas trwania

8 lat

Praktyki w klinikach i hospicjach.

Publiczność

ponad 5000

Osób na żywo, na koncertach i spotkaniach w ramach projektu.

Zespół

~50 osób

Muzyków i wolontariuszy zaangażowanych w kolejnych latach projektu.

Media

TV i radio

Reportaże i wywiady w mediach ogólnopolskich.

Szpitale

4 szpitale onkologiczne

Od 2018 roku, do tego hospicja, domy dziecka i ośrodki terapeutyczne. Poparcie kierowników klinik onkologii dziecięcej.

Zasięg

około 50 000 osób

Dotarcie w internecie przez nagrania, wywiady i media społecznościowe, obok ponad 5000 osób na żywo.

Liczby pochodzą z dokumentacji projektu, spisanej w aneksie książki „Muzyka, która karmi”.

Jak to się rozwijało

2018początek

Pierwsze warsztaty na oddziale

Pierwsze zajęcia muzyczne na oddziale onkologii dziecięcej, obok codziennej pracy zespołu medycznego oddziału.

2018–2020rozwój

Powtarzalna forma

Koncerty, warsztaty i kameralne spotkania przy łóżku pacjenta układają się w formę, którą można wprowadzić w kolejnych placówkach.

2020pandemia

Praca poza etatem

Formalna współpraca z placówką zostaje przerwana. Zajęcia trwają dalej jako wolontariat i pojedyncze zlecenia.

2023powrót

Kolejne oddziały i mobilne studio

Praca wraca na kolejne oddziały. Powstaje mobilne studio muzyczne, zostające w placówce na stałe, a grono muzyków i wolontariuszy rośnie w kilku miastach.

2021–2026rozpoznawalność

Reportaże i wywiady

Telewizja i radio ogólnopolskie opisują tę obecność na oddziałach i ludzi, którzy ją tworzyli.

2026dziś

Doświadczenie trafia do „Muzyki dla Laika”

Dziś: zajęcia na oddziałach szpitalnych, we współpracy z fundacją. Osiem lat pracy przy łóżkach i na oddziałach staje się częścią materiałów i podejścia, na których stoi ten portal.

Michał Drezner przy dużym gongu, z pałką w dłoni

Jak wygląda ta praca

Jako multiinstrumentalista wchodzę na oddział z keyboardem, gitarą i ukulele. Czasem prowadzę spotkanie z całym zespołem instrumentalistów, czasem wystarczą dwie osoby i pół godziny w jednej sali. Instrumenty najczęściej zostają na oddziale, żeby muzyka była pod ręką także po zakończeniu spotkania.

Dla osoby, która po raz pierwszy trzyma w dłoniach instrument, pierwsze dźwięki wydobyte z klawiszy bywają całym wydarzeniem popołudnia. Te same zasady, które sprawdzały się wtedy, prowadzą dziś program na tej stronie i materiał na start: zaczynasz od tego, co masz.

Trzy sposoby, w jakie wchodzę na oddział

Warsztat

Spotkanie grupowe

Kilka osób w jednej sali albo na korytarzu, czasem cały zespół instrumentalistów. Wspólny śpiew i granie na prostych instrumentach perkusyjnych, dostępne dla osoby, która dopiero zaczyna przygodę z graniem.

Sesja

Sesja przy łóżku

Jedna osoba, jeden instrument, pół godziny. Keyboard albo gitara stają przy łóżku, a pierwsze dźwięki wydobywają się spod palców kogoś, kto dopiero poznaje instrument.

Wyciszenie

Spotkanie z misami dźwiękowymi

Spokojniejszy format dla oddziałów, gdzie liczy się wyciszenie. Rezonujący dźwięk mis tybetańskich wypełnia salę, a jedynym zadaniem jest słuchanie.

Wizerunek i prywatność. Na zdjęciach twarze dzieci, pacjentów i ich bliskich pozostają zasłonięte; w opisach pozostają anonimowe: bez imion, nazwisk i informacji o stanie zdrowia. Osoby, które publicznie rekomendują tę pracę, pokazuję za ich zgodą, z imienia i nazwiska.
Michał Drezner na sali szpitalnej, zbliżenie

Kto gra w tych miejscach

Nazywam się Michał Drezner. Prowadzenie zajęć gry i śpiewu jest moją profesją od 2008 roku. Od ośmiu lat mam praktykę w klinikach, hospicjach i placówkach opiekuńczych: koncerty relaksacyjne, muzykowanie przy łóżku pacjenta, wspólne granie z dziećmi i młodzieżą podczas leczenia.

To osobna, charytatywna gałąź mojej pracy, obok lekcji, warsztatów i koncertów, o których piszę na pozostałych stronach tego serwisu.

Co mówią rodzice i uczestnicy spotkań

To komentarze z mojego profilu na Facebooku z lat 2016–2020, pod imieniem autorów.

„w końcu zaczeło mu się podobać a na koniec sam już biegał do pana do gabinetu tak polubił granie z panem.”
Opinia: Małgorzata
Małgorzata · rodzic
Opinia: Karolina, komentarz na Facebooku: „Dziękujemy za każdy dźwięk rozjaśniający mrok, to były wspaniałe spotkania w całym tym bałaganie!”
Karolina · uczestniczka spotkań

Granice i współpraca

Sesje i koncerty w placówkach są obecnością i muzyką, chwilą kontaktu, oddechu i normalności pośród leczenia. Zdrowie i leczenie zostają przy lekarzach i personelu placówki, ja przynoszę dźwięk. Kiedy widzę, że sytuacja wymaga specjalisty, informuję o tym zespół placówki albo rodzinę.

Tę część pracy prowadzę też jako prezes Fundacji Dream On, przez nią część koncertów i wizyt jest organizowana i finansowana. Moje doświadczenie i dorobek wypisuję w jednym miejscu: kim jestem.

Wizyty w placówkach organizuję najczęściej razem z fundacjami, instytucjami i firmami, które chcą tę część pracy współtworzyć.

Napisz o współpracy

Wystarczy nazwa placówki albo organizacji, miasto i forma: warsztat, sesje przy łóżku albo spotkanie z misami. Odpiszę, czy i jak mogę przyjechać.

Co z tego wyrosło

Osiem lat na oddziałach opisałem w książce „Muzyka, która karmi”: co działało przy łóżku, co wymagało zmiany i czego nauczyły mnie te sale.

Onkomuzyk, czyli granie i warsztaty dla dzieci na oddziałach, jest dziś również projektem Muzyki dla Laika.

Reportaże i wywiady o tej pracy →

Co dalej

Organizacja albo placówka? Napisz o współpracy →

Chcesz sam zacząć grać? Godzina jeden na jeden → · Prawo jazdy na instrument i mikrofon →